Najwyższa prawda

W kwietniu 1995 roku światową opinię publiczną obiegła wstrząsająca wiadomość o gazowym zamachu w tokijskim metrze. Jako broni użyto środka bojowego o nazwie sarin. Śmierć poniosło wówczas 12 osób, a blisko 6000 pozostaje chorych do dziś. Jak się później okazało sprawcami tego makabrycznego aktu byli członkowie japońskiej sekty Najwyższa Prawda znanej również pod nazwą Prawda Absolutna. Wtedy dopiero zaczęto zdawać sobie sprawę z realnego zagrożenia dla porządku publicznego i bezpieczeństwa jakie mogą nieść za sobą działające sekty.

Aum Shinrikyo – bo tak brzmi oryginalna nazwa sekty – powstała w 1984 r. w Japonii. Wywodzi się z ugrupowania pod podobną nazwą. Pierwszy człon nazwy oznacza dosłownie we wtajemniczeniu bramińskim Boga Najwyższego, Boga – Ducha. Drugi człon nawiązuje prawdopodobnie do szintoizmu, dawnej japońskiej religii, charakteryzującej się kultem istot mitycznych, duchów sławnych ludzi czy sił przyrody. Początkowo Najwyższa Prawda miała swoja siedzibę w małym tokijskim mieszkaniu, gdzie uprawiano jogę i raczono się “leczniczymi” napojami – prawdopodobnie pochodnymi LSD. Dla niewtajemniczonych podajemy, iż jest to narkotyk powodujący halucynacje, zaburzenia zmysłów, zwłaszcza wzroku, euforię lub depresję. Niekiedy może wywołać objawy depersonalizacji czyli naruszenie poczucia własnej tożsamości.

Zobacz również: Psychomanipulacja w sekcie mormonów. Jak działa model Hassana? Mormoni w Polsce – psychomanipulacja i model Hassana

W 1988 r. sekta ta została zalegalizowana jako ugrupowanie religijne. Jej guru i założyciel to obecnie 44 letni Shoko Asahara. Urodził się w Japonii jako dziecko niepełnosprawne. Ponieważ był niedowidzący umieszczono go w szkole dla niewidomych. Ma to o tyle znaczenie, że właśnie tam, mając nieznaczną przewagę nad ociemniałymi rówieśnikami, nauczył się manipulować innymi. Po ukończeniu szkoły zajmował się akupunkturą, jednak za nadużycia i oszustwa został aresztowany i osadzony w więzieniu. Kiedy opuścił zakład karny, zaczął organizować grupy religijne, które jednak szybko się rozpadły. Shoko udał się więc w Himalaje na rozmyślania. Kiedy wrócił do Japonii oznajmiał wszystkim, że udało mu się osiągnąć nirwanę (stan bytu absolutnego i świadomości absolutnej czyli osiągnięcie najwyższej doskonałości) i jest w posiadaniu prawdy absolutnej. Zaczął więc zakładać kolejne świątynie, a jego wyznawcy nie wiadomo dlaczego nie tylko bezgranicznie mu zaufali, ale również zaczęli nazywać go mistrzem. Z kolei Shoko Asahara zafascynowany wschodnimi metodami leczenia chorób, opublikował kilka książek o wierze, którą praktykował, twierdząc, że daje stan oświecenia i całkowitego oczyszczenia. Zwolennicy sekty wierzą, że Shoko jest reinkarnacją Imhotepa, egipskiego budowniczego piramid sprzed 3000 lat. Nie wiadomo dokładnie skąd wzięło się to powiązanie z piramidami egipskimi. Jedyną poszlaką w tej kwestii jest fakt, że część sekt apokaliptycznych, a taką jest właśnie Najwyższa Prawda, wierzy, że w dniu milenijnym z piramid wyjdzie szatan i zacznie rządzić światem.

Doktryna sekty jest wyjątkowo złożona, zapożyczyła pewne wątki z New Age. Niejasne są również związki sekty z chrześcijańskim Bogiem i Biblią.

Nie ma natomiast wątpliwości co do charakteru sekty i prawdziwego jej oblicza. Dziś już wiadomo, że jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt na świecie. Jej celem jest całkowita zagłada ziemi, na której mieliby pozostać tylko członkowie Aum. W chwili obecnej Shoko Asahara jest aresztowany, ale sektą dowodzi jego zastępca, Kenji Takagi. Mimo to kult Prawdy Absolutnej rozrasta się w oszałamiającym tempie. W Japonii do tego stopnia, że stanowi nawet zagrożenie dla obronności tego kraju. Istnieją przypuszczenia, że pewna liczba urzędników japońskich ma ścisłe powiązania z Najwyższą Prawdą. Po zamachu w tokijskim metrze ujawniono również takie powiązania z przedstawicielami polityki i kompleksu wojskowego w Rosji. Trzeba bowiem nadmienić, że obecnie sekta ta rozprzestrzenia się w Europie Wschodniej, zwłaszcza w Rosji i Niemczech, a jej majątek szacuje się na około miliard dolarów.

Czarne wątki działalności Aum to nie tylko zamach w tokijskim metrze. To również atak na bezbronnych ludzi w 1994 r. zamieszkujących budynek w mieście Matsumoto. W wyniku użycia sarinu, śmierć poniosło 7 ludzi, a dziesiątki innych przeszło przez ciężkie cierpienia, spowodowane wchłonięciem oparów tego gazu. W budynku tym mieszkali sędziowie, którzy prowadzili śledztwo przeciwko członkom sekty. Od 1995 roku wiadomo, że Najwyższa Prawda ma na swoim koncie liczne morderstwa, porwania i liczne eksperymenty medyczne na ludziach. Dochodzenia wykazały również, że zajmowali się gromadzeniem broni, produkcją sarinu oraz innych trucizn i narkotyków halucynogennych. Podejrzewa się również, że próbowali zdobyć broń biologiczną, a nawet jądrową. Członkowie sekty potrafili nawet dotrzeć do laboratoriów i fabryk zbrojeniowych w Rosji. Interesowali się także badaniami dotyczącymi fal elektromagnetycznych.

Zobacz również: Prorok mormonów łamie zasady własnej wiary – zobacz jak. Mormoni sekta domaga się domeny mormon.pl – hipokryzja władz kościoła

Jak już zostało wspomniane, Najwyższa Prawda należy do grupy sekt apokaliptycznych, tzn. koncentrujących się na końcu świata lub końcu cywilizacji. Toteż jej członkowie przygotowują się na jakieś katastrofalne wydarzenia w ten sposób, że zbierają broń, gromadzą jedzenie, budują schrony. Wierzą, że kiedy nadejdzie koniec, będą rządzić światem.

Japońska Aum ugruntowała swoją działalność poprzez zastosowanie pełnej izolacji członków grupy, mechanizmów powodujących “zmienne stany świadomości” oraz zbiorową hipnozę. Jest to charakterystyczne dla większości sekt. Zmiany w stanach świadomości to zmiana w myśleniu. Za pomocą odpowiednich psychotronik osoba zostaje wprowadzona w stan ekstazy celem oderwania od własnego “ja”. Z kolei w stanie hipnozy sugeruje się człowiekowi pewne wzorce zachowań, z którymi osoba będąc w pełni świadoma zapewne by się nie zgodziła.

Od niedawna Najwyższa Prawda działa również w Polsce, zwłaszcza w Warszawie, tylko pod inną nazwą, stosując przykrywkę kościoła, fundacji czy stowarzyszenia. Werbuje ludzi młodych, wykształconych zwłaszcza w przedmiotach ścisłych i zamożnych. Trzeba bowiem oddać sekcie cały majątek. Prawdopodobnie liczy około kilkudziesięciu członków.

Oprac. Krystyna Potyrała
Źródło zdjęcia: pixabay

0 komentarzy… add one

Napisz komentarz

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij